ENERGETYKA, RYNEK ENERGII - CIRE.pl - energetyka zaczyna dzień od CIRERynek ciepła
Właścicielem portalu jest ARE S.A.
ARE S.A.

SZUKAJ:



PANEL LOGOWANIA

X
Portal CIRE.PL wykorzystuje mechanizm plików cookies. Jeśli nie chcesz, aby nasz serwer zapisywał na Twoim urządzeniu pliki cookies, zablokuj ich stosowanie w swojej przeglądarce. Szczegóły.


SERWIS INFORMACYJNY CIRE 24

Debata w Katowicach: potrzebny program rozwoju kogeneracji
04.10.2017r. 21:07

Znaczną część polskich sieci ciepłowniczych zasilają kotły cieplne, tymczasem zwiększenie produkcji ciepła i energii elektrycznej w jednym procesie, kogeneracji, dałoby korzyści finansowe i środowiskowe - mówili w środę w Katowicach specjaliści.
Przedstawiciele firm energetycznych, samorządów, świata nauki i polityki spotkali się w tym mieście na pierwszej z cyklu debat nt. kogeneracji zorganizowanej przez Polskie Towarzystwo Elektrociepłowni Zawodowych.

Prezes Towarzystwa Marian Babiuch przypominał, że jednostki kogeneracyjne osiągają sprawność na poziomie 80-85 proc., czyli dwukrotnie wyższą niż najbardziej dziś efektywne zespoły elektryczne czy kotły grzewcze. Wskazał m.in. na efekt ekologiczny, jaki dałoby zastąpienie podłączeniami do tak zasilanych sieci ciepłowniczych jak największej liczby z ok. 5 mln indywidualnych źródeł ciepła w Polsce, które dziś w ok. połowie odpowiadają za zanieczyszczenie powietrza na terenie kraju.

Babiuch podkreślił jednocześnie, że z punktu widzenia Unii Europejskiej kogeneracja jest praktycznie jedyną dostępną dziś technologią produkcji energii w oparciu o paliwa kopalne, jaka spełnia kryteria zrównoważonego rozwoju - jest uważana za efektywną i spełnia kryteria pomocy publicznej.

W tym kontekście zaproponował przygotowanie ogólnokrajowego programu rozwoju kogeneracji. Za sprzyjający kontekst uznał przygotowywany przez Ministerstwo Energii nowy system wsparcia dla kogeneracji, który ma zacząć obowiązywać od 2019 r. Resort zakłada, że dotychczasowy system certyfikatów zastąpi formuła premii dopłacanych do cen energii elektrycznej. Z przedstawionych z końcem sierpnia przez ME założeń wynika, że dla istniejących instalacji premie będą ustalane przez ME, a dla nowych - na aukcjach.

Uczestnicy debaty wskazywali, że rozwój kogeneracji ma wiele wymiarów - wiąże się m.in. z rozwojem sieci ciepłowniczych. Prof. Janusz Lewandowski z Instytutu Badań Stosowanych Politechniki Warszawskiej przypomniał, że kiedy od połowy ub. wieku powstawały pierwsze miejskie systemy ciepłownicze w Polsce - były zasilane właśnie w kogeneracji. Wobec braku pieniędzy, szczególnie w mniejszych ośrodkach, zamiast mniejszych turbin, jakie nie powstawały wówczas w Polsce, montowano jednak później prostsze i tańsze kotłownie.

W efekcie o ile roczna produkcja energii elektrycznej w kraju wynosi obecnie ok. 150-160 terawatogodzin, w kogeneracji wytwarzanych jest jedynie 25 TWh. W ocenie Lewandowskiego program zakładający wymianę zasilających systemy ciepłownicze kotłowni na urządzenia kogeneracyjne umożliwiłby produkcję w nich łącznie 50 TWh energii elektrycznej, a jednocześnie dostarczyłby do cierpiącego na niedobór mocy systemu energetycznego kraju ok. 7 tys. megawatów.

Lewandowski przypomniał przy tym, że istniejące już systemy ciepłownicze z reguły były projektowane z "socjalistycznym optymizmem" - w większości są przewymiarowane, czyli można do nich podłączyć jeszcze wielu odbiorców. "Problem tylko kosztów, problem opłacalności takiej działalności" - diagnozował.
Zastrzeżenia w tym kontekście zgłaszali uczestniczący w debacie samorządowcy. Wiceprezydent Wodzisławia Dariusz Szymczak mówił, że w niektórych miastach subregionu zachodniego woj. śląskiego nawet ponad 90 proc. budynków mieszkalnych to zabudowa rozproszona, indywidualna, o charakterze aglomeracyjnym, gdzie koszty podłączenia są bardzo wysokie.

Bartłomiej Kozieł z urzędu miasta w Rybniku zwrócił również uwagę na koszty ciepła sieciowego w mniejszych ośrodkach. Podał przy tym swój własny przykład, gdzie za ogrzanie z sieci 74-metrowego mieszkania w rybnickim bloku jeszcze niedawno płacił prawie 5 tys. zł rocznie. "Nawet jeżeli pójdziemy z dobrą ceną do mieszkańców to pytają, kto zagwarantuje, że w przeciągu 5-10 lat nie wystrzeli ona w kosmos" - wskazał.

Manager ds. produkcji spółki CEZ Chorzów, do której należy tamtejsza elektrociepłownia, Janusz Mańka podkreślił, że cena ciepła sieciowego np. w konurbacji katowickiej jest bardzo konkurencyjna. "Czym większe wykorzystanie, czym większa jest sprawność, cena powinna spadać" - przypominał wskazując też, że na skokowe wzrosty cen nie pozwala Urząd Regulacji Energetyki.

Wśród problemów prawnych uczestnicy debaty wymieniali brak specustawy o instalacjach ciepłowniczych, wpływający m.in. na poziom cen. "Mamy wielkie kłopoty z przebiegiem naszych rurociągów przez prywatne działki" - zaznaczył wiceprezes działającej w subregionie zachodnim woj. śląskiego spółki PGNiG Termika Energetyka Przemysłowa Artur Michałowski. "Czasem wejście na działkę graniczy z cudem - trzeba wzywać policję. Mieszkańcy żądają też takich odszkodowań, że potem koszty energii nie mogą być tanie" - podkreślił.

Michałowski sugerował też, że ponieważ urządzenia kogeneracyjne osiągają sprawność na poziomie 80 proc. tylko jeżeli pracują w tzw. pełnym skojarzeniu, program rozwoju kogeneracji powinien zakładać budowę jednostek małych, rzędu 25 MW mocy. Ich pracą można bowiem efektywniej zarządzać, niż jednostkami znacznie większymi np. o mocy 100 MW.

Przestrzegając natomiast przed prostym zastępowaniem dotychczasowych kotłów grzewczych instalacjami kogeneracyjnymi członek zarządu produkującej ciepło w Zabrzu i Bytomiu spółki Fortum Silesia Dariusz Siemienic przypomniał, że zgodnie z najbardziej ekonomicznym modelem kogeneracja pokrywa dziś w dużych miastach szczytowe zapotrzebowanie na ciepło w 60-70 proc. Resztę zapewniają tzw. kotły szczytowe - włączane na krótkie okresy.

Podsumowując debatę prezes Polskiego Towarzystwa Elektrociepłowni Zawodowych ocenił, że w zabiegach o program rozwoju kogeneracji nie można poprzestać na przygotowywanym przez ME systemie wsparcia dla kogeneracji. Jego zdaniem potrzebna jest też debata nad systemem dotacji do modernizacji, rozbudowy sieci ciepłowniczych. "A najtrudniejsza rzecz, to jak podłączyć do sieci stare zasoby mieszkaniowe - tu jest wielka rola samorządów" - ocenił.

KOMENTARZE ( 1 )


Autor: pesel 05.10.2017r. 11:00
Elektrociepłownie zawodowe swoją drogą a elektrociepłownie "budynkowe" czy "mieszkaniowe" swoja.... pełna treść komentarza
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI
Dodaj nowy Komentarze ( 1 )

DODAJ KOMENTARZ
Redakcja portalu CIRE informuje, że publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu CIRE. Redakcja portalu CIRE nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Przesłanie komentarza oznacza akceptację Regulaminu umieszczania komentarzy do informacji i materiałów publikowanych w portalu CIRE.PL
Ewentualne opóźnienie w pojawianiu się wpisanych komentarzy wynika z technicznych uwarunkowań funkcjonowania portalu. szczegóły...

Podpis:


Poinformuj mnie o nowych komentarzach w tym temacie




cire
©2002-2017
Agencja Rynku Energii S.A.
mobilne cire
IT BCE