ENERGETYKA, RYNEK ENERGII - CIRE.pl - energetyka zaczyna dzień od CIRERynek ciepła
Właścicielem portalu jest ARE S.A.
ARE S.A.

SZUKAJ:



PANEL LOGOWANIA

X
Portal CIRE.PL wykorzystuje mechanizm plików cookies. Jeśli nie chcesz, aby nasz serwer zapisywał na Twoim urządzeniu pliki cookies, zablokuj ich stosowanie w swojej przeglądarce. Szczegóły.


SERWIS INFORMACYJNY CIRE 24

Ciepłownicy do samorządowców: więcej współpracy przy uciepłownianiu
04.10.2017r. 21:15

O szerszą niż dotąd współpracę przy rozwoju sieci ciepłowniczych - jako najbardziej efektywnego i ekologicznego źródła ciepła - zaapelowali w środę w Katowicach przedstawiciele firm energetycznych do samorządowców woj. śląskiego.
Samorządowcy wskazują na bariery ekonomiczne związane np. z kosztami podłączeń do sieci. Odwołują się też do obowiązujących przepisów, wskutek których np. nie mają wpływu na wybór źródła ciepła przez inwestorów nowych obiektów.

Okazją do dyskusji nt. zalet uciepłownienia i barier w jego upowszechnianiu była pierwsza z planowanego cyklu debat nt. kogeneracji zorganizowana przez Polskie Towarzystwo Elektrociepłowni Zawodowych. Wzięli w niej udział przedstawiciele branży, lokalnych samorządów z woj. śląskiego, a także świata nauki i polityki.

Prezes Towarzystwa Marian Babiuch akcentował, że większe upowszechnienie kogeneracji, czyli produkcji energii cieplnej i elektrycznej w jednym procesie, wpisałoby się m.in. w coraz liczniejsze, podejmowane również przez samorządy, działania na rzecz ochrony powietrza.

"Kogeneracja to najbardziej wydajny i bezpieczny dla środowiska sposób wytwarzania energii elektrycznej i ciepła. Należy dążyć, aby istniejące ciepłownie i kotłownie zamienić na jednostki kogeneracyjne. Wtedy systemy ciepłownicze staną się bardziej efektywne" - mówił podczas debaty.

Artur Michałowski, wiceprezes działającej w subregionie zachodnim spółki PGNiG Termika Energetyka Przemysłowa diagnozował, że na przeszkodzie rozwoju sieci ciepłowniczych stoi m.in. brak szeroko pojętej współpracy na szczebli regionalnym i lokalnym - przede wszystkim producentów i dystrybutorów ciepła z samorządowcami.

"Oczekiwalibyśmy od władz miast, aby to one opracowały mapy, z których jasno wynikałoby, jakie obszary trzeba wprowadzić do ciepła systemowego, a w jakich te warunki są o wiele mniej korzystne - i na tej podstawie zorganizowały dopłaty: tam, gdzie się to da, do ciepła systemowego" - mówił przedstawiciel PGNiG Termiki EP.
"My w swojej strategii zawarliśmy, że co roku będziemy przyłączać minimum 5 megawatów" - zapewnił Michałowski apelując o zaangażowanie samorządowców przy współpracy w tym zakresie, jak i np. podczas wyboru źródeł ciepła przez stawiających nowe obiekty inwestorów.

Wiceprezydent Wodzisławia Dariusz Szymczak przypominał, że samorządy w większości nie są właścicielami źródeł wytwarzania ani sieci, nie mogą więc podejmować bezpośrednich inwestycji. "Promujemy ofertę spółek ciepłowniczych i refinansujemy część opłaty podłączeniowej" - zapewnił zastrzegając, że w przypadku tego miasta, gdzie zdecydowana większość zabudowy jest rozproszona, barierą pozostają zarówno koszty podłączenia, jak i późniejszy wysoki koszt ciepła sieciowego.

Bartłomiej Kozieł z urzędu miasta w Rybniku wskazał natomiast, że samorządy nie mają obecnie narzędzi pozwalających np. na nakazywanie podpinania do istniejących sieci ciepłowniczych nowych budynków. Z kolei zgodnie z obecnym prawem budowlanym zmiana sposobu ogrzewania budynku w trakcie inwestycji jest tzw. zmianą nieistotną - z punktu widzenia udzielonego pozwolenia na budowę.

"W tej chwili organy budowlane są pozbawione jakichkolwiek instrumentów weryfikacji, co ktoś wkłada do budynku. Jeżeli np. wprowadzamy zapisy w planach zagospodarowania przestrzennego o preferowanych źródłach ciepła, takie plany są uchylane przez wojewodów, którzy twierdzą, że źródła ogrzewania nie są elementem zagospodarowania przestrzennego" - mówił Kozieł.

Szef referatu zarządzania energią w katowickim magistracie Daniel Wolny zwrócił też uwagę na problem chaotycznej struktury właścicielskiej wielu nieruchomości, w efekcie czego np. część lokatorów jednego budynku wielorodzinnego ma już swoje własne instalacje ciepła, a zatem podpinanie go do sieci jest trudniejsze technicznie i nieekonomiczne. Inny problem to kondycja substancji mieszkaniowej. "Często jest ona w takim stanie, że oprócz likwidacji palenisk musi ona przejść remonty generalne, lub zostać rozebrana i postawiona od nowa" - podkreślił Wolny.

Wiceprezes Michałowski za dobry prognostyk we współpracy z samorządami uznał m.in. różnicowanie przez nie dotacji do wymiany źródeł ciepła na korzyść uciepłownienia. "Wymiana piec na piec to często zamienił stryjek siekierkę na kijek. Efekty (ekologiczne - PAP) są strasznie wątpliwe" - ocenił wskazując m.in. na brak pomiarów pierwiastkowych węgla spalanego nawet w nowoczesnych kotłach, a także na duże wahania czystości spalin w zależności od zmiennych warunków spalania.

KOMENTARZE ( 3 )

Rozwiń (Pełna treść komentarza)
Autor: pesel 05.10.2017r. 10:49
Małe- i mikrokogeneratory to najlepszy sposób na efektywność energetyczną, środowiskową i ekonomiczną. Na Zachodzie... pełna treść komentarza
Odpowiedzi: 1 | Najnowsza odpowedź: 06-10-2017r. 09:09 ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Energetyk_Pragmatyk 05.10.2017r. 15:24
Do PESEL-a - proszę nie zapominać że odbiorca (a w przypadku mikrokogeneracji również producent) potrzebuje ciepła... pełna treść komentarza
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI
Dodaj nowy Komentarze ( 3 )

DODAJ KOMENTARZ
Redakcja portalu CIRE informuje, że publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu CIRE. Redakcja portalu CIRE nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Przesłanie komentarza oznacza akceptację Regulaminu umieszczania komentarzy do informacji i materiałów publikowanych w portalu CIRE.PL
Ewentualne opóźnienie w pojawianiu się wpisanych komentarzy wynika z technicznych uwarunkowań funkcjonowania portalu. szczegóły...

Podpis:


Poinformuj mnie o nowych komentarzach w tym temacie




cire
©2002-2017
Agencja Rynku Energii S.A.
mobilne cire
IT BCE